Nazywam się Grażyna Shahen, urodziłam się i wychowałam w Jarosławiu na Podkarpaciu.

Od blisko dwudziestu sześciu lat mieszkam i mebluję swoje życie w Egipcie. Urządzanie wnętrz to dla mnie zajęcie czysto hobbystyczne, ale zajmuję się nim już od dziecka. Od zawsze lubiłam przemeblowywać i przestawiać. Gdy miałam siedem lat w babcinej stodole, na wsi urządziłam sobie elegancki salonik i kuchnię, z tego co znalazłam pod płotem i za stodołą.
Wiedziałam że potrafiłabym przemalować meble, poddać je renowacji, wprowadzić zmiany, tylko nie wiedziałam jak się za to zabrać? Wtedy z pomocą przyszły mi, popularne w Polsce programy remontowe. Utwierdzałam się w przekonaniu, że to jest proste zajęcie chociaż bardzo pracochłonne.
No i jak mi to weszło do głowy to już musiałam spróbować. Początkowo na niewielkich przedmiotach, a potem kolejno na wszystkich drewnianych meblach jakie były w domu.
Dodatkową trudnością było znalezienie tu w Egipcie, wszystkich niezbędnych produktów, wosków i farb do drewna. Z pomocą przyszli mi doświadczeni pasjonaci odświeżania mebli, których znalazłam na forach internetowych, oceniali, doradzali a ja szlifowałam swój warsztat.
Z miłości do tworzenia i kreowania przestrzeni wokół, powstał mój wymarzony dom z ogrodem. Zaprojektowany w całości przeze mnie, mój mąż inżynier z pomocą robotników pomagał mi w wykonywaniu prac.
Gdy przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania, mogłam puścić wodze fantazji i przystąpić do realizacji zrodzonych w myślach projektów.
Uwielbiam stare meble, szczególnie te porzucone, niechciane z pozoru nieatrakcyjne, bo z każdego z nich można wydobyć piękno, oczywiście robię to na miarę swojego gustu i umiejętności.

Toaletka była nie lada wyzwaniem. Stare, spróchniałe drewno, ogrom pracy ale i wiele satysfakcji.
Lustro: najpierw musiałam połączyć ze sobą różne deseczki, takie pozostałości jak drzwiczki od szafki, tralki od balustrady, stare lustro i deski. Posklejałam, połączyłam i pomalowałam.